jang_beom_june_vol1[recenzja albumu]

No i stało się. Zespół Busker Busker, który był prawdziwym fenomenem 2012 roku, którego piosenka “Cherry Blossom Ending” co roku, na wiosnę powraca na koreańskie listy przebojów, po niespełna trzech latach niejako zakończył nieoficjalnie swoją działalność. Tak moim zdaniem można przynajmniej odbierać wydanie przez Jang Beom Juna (czyli człowieka odpowiadającego za praktycznie całą muzykę zespołu) w sierpniu własnej płyty pod skrzydłami nowej wytwórni.

CZYTAJ DALEJ

36-5[recenzja mini-albumu]

Od czasu mojej ostatniej recenzji płyty Standing Egg minęły ponad dwa lata i w tym czasie zespół zdążył wydać: trzy mini-albumy, dwa albumy i kilka singli. W świecie, gdzie nową płytę wydaje się co rok, dwa (często nawet i rzadziej) to „sporo”. Zrecenzowanie płyty po dwóch latach to też dobra okazja do przyjrzenia się ewentualnym zmianom, jakie zaszły w brzmieniu zespołu i sprawdzenia, czy przy takim tempie wydawniczym udało im się utrzymać wysoki poziom swoich kompozycji.

CZYTAJ DALEJ

shoebox[recenzja albumu]

Z ogromną radością i ulgą mogę wszem i wobec ogłosić, że po pomyłce i porażce jaką bez wątpienia była płyta „99” Epik High się zrehabilitowali i powrócili w swoim wielkim stylu. To nie jest tak, że”Shoebox” jest  pozbawione wad, ale moim zdaniem to ich najlepszy album od czasu „[e]” i prawie wszystko jest tu takie jakie powinno być. Mamy muzykę, która znowu ma swój klimat. Teksty, które znowu poruszają. I co najważniejsze, Epik High znowu brzmi po prostu jak Epik High.

CZYTAJ DALEJ