„Plus Nine Boys”, czyli o tym, jak ważna potrafi być muzyka

p9b2

Lubię oglądać koreańskie dramy, ale nie ma co ukrywać, że ostatnimi czasy znalezienie czegoś satysfakcjonującego do obejrzenia zaczyna być coraz trudniejszym wyzwaniem. To temat rzeka, ale ten zauważalny spadek jakości powstających dram wynika przede wszystkim ze sposobu ich produkcji (czyli niesławnego systemu „live-shoot”, gdzie co najmniej połowa dramy jest kręcona na totalnie wariackich papierach), ale coraz większym problemem staje się też brak jakiejś większej kreatywności. Twórcy dram (scenarzyści, reżyserzy, producenci…) nie lubią ryzykować i wychodzą z założenia, że skoro dany schemat sprawdził się (z lepszym lub gorszym skutkiem) sto razy, to może i po raz sto pierwszy. Dlatego, tym bardziej jestem zachwycona, gdy uda mi się trafić na skromną i całkiem niepospolitą dramę, która oczarowuje mnie i wciąga od pierwszych minut, nie traci na swojej wartości z wraz kolejnymi odcinkami (toż prawie cud!), a zakończenie ma sens i nie jest upchane w ostatnie 10 minut ostatniego odcinka.

Taką dramą okazało się być właśnie „Plus Nine Boys”. Zdaje sobie sprawę, że nie wszystkim przypadnie ona do gustu i cześć osób na pewno moich pochwał nie podzieli, ale osobiście tak normalnej, życiowej, ciepłej i optymalnie napisanej oraz nakręconej dramy nie widziałam od czasów…hmmm… „Reply 1997”? Po prostu dla mnie zagrało tutaj dosłownie wszystko.

Bohaterowie, którzy nie są karykaturami, wyidealizowanymi, czy wydmuszkowatymi postaciami. Nie ma tu żadnych księciów z bajki, biednych kopciuszków ani wrednych wiedźm. Są po prostu zwykli ludzie, którzy wiodą normalne życie, mają swoje wady i zalety, popełniają błędy, starają się je naprawiać, czasem ich zachowanie jest dyskusyjne…,ale dzięki temu są właśnie prawdziwi, a ich perypetie niewydumane.

p9b7

Po drugie, fabuła. Historia jest nam opowiadana w swoim spokojnym tempie, a akcja tak rozpisana, że pomimo tego, iż mamy cztery oddzielne wątki, to wszystko się łączy i składa w jedną spójną oraz logiczną całość. Trochę się bałam o zakończenie, kiedy się dowiedziałam, że drama ma tylko 14 odcinków (zamiast 16), bo to dość niestandardowa liczba, która prawie zawsze oznacza skrócenie dramy (w tym przypadku zapewne ze względu na dość niską oglądalność, oscylującą na poziomie 1%). Choć, z drugiej strony tvn asekuracyjnie nigdy też nie podało ile drama ma mieć rzeczywiście odcinków, więc wszystko jest możliwe. W każdym razie, grunt pod zakończenie został przygotowany już wcześniej, a w ostatnim odcinku wszystkie wątki zostały moim zdaniem ładnie i bez pośpiechu rozwiązane i pozamykane, więc albo scenarzyści okazali się wyjątkowo zdolni w swoim fachu albo materiału rzeczywiście było tylko na te 14 odcinków.

A o czym pokrótce „Plus Nine Boys” tak w ogóle jest? Koreańczycy wierzą, że cyfra 9 nie jest zbyt szczęśliwa, a tak się składa, że czterech bohaterów, których historie drama nam opowiada kończy odpowiednio 39, 29, 19 i 9 lat. W związku z tym dopada ich „klątwa” owej dziewiątki i w nadchodzącym roku czekają liczne trudności związane z życiem zawodowym (szkolnym), jak i oczywiście przede wszystkim miłosnym. Zdecydowanie najciekawiej przedstawiona jest historia 29-latka – Jin Gu (rewelacyjny Kim Young Kwang), który stara się zdobyć serce i ponowne zaufanie swojej najlepszej przyjaciółki. Z czasem rozkręca się w dobrym kierunku również i wątek 19-latka, Min Gu (Sung Jae z BTOB) zakochanego od pierwszego wejrzenia w dziewczynie, której realna osobowość „nie do końca” jest zgodna z wyobrażeniami chłopaka. Wątek 39-letniego wujka Kwang Soo (w tej roli Oh Jung Se) pokazuje nam jak ważna w każdym związku jest właściwa komunikacja, a z 9-letnim Dong-Gu (Choi Ro Woon) uczymy się powoli pokory.

p9b14

I w końcu, główny powód, dla którego w ogóle piszę tutaj o tej dramie –  MUZYKA!!! Twórcy dramy wpadli na pomysł, który jest genialny w swojej prostocie – zamiast „katować” widzów co odcinek kilkoma piosenkami z OST postanowili wykorzystać przebogatą dyskografię koreańskich zespołów indie i stworzyli coś na kształt „grającej szafy”. A mówimy nie o byle jakich zespołach, wymienię tylko parę: Nell, Standing Egg, 10cm, Loveholic, czy Delispice. Dzięki temu w każdym odcinku mamy od kilku do kilkunastu unikalnych piosenek, które tekstem i klimatem idealnie wpasowują się w to, co dzieje się akurat na ekranie. Taki zabieg sprawia, że dana scena nie tylko staje się bardziej emocjonalna i zapamiętywalna, ale również na swój sposób bardziej wyjątkowa. To rzeczywiście jest też tak (jak przeczytałam na stronie dramabeans.com), że dzięki tym wszystkim indywidualnie dobranym utworom, każde spojrzenie i spacer ma swój autonomiczny nastrój. Każda rozmowa, narracja, czy nawet zwykła jazda autobusem jest niepowtarzalna, bo inaczej na nas oddziałuje. Takie „To Me You Are” Peterpan Complex już zawsze będzie mi się sentymentalnie kojarzyć z Jin Gu biegnącym z nadzieją do Se Young…

Nigdy też nie miałam wrażenia, żeby piosenka została źle użyta, nie pasowała do jakiejś sceny albo ją psuła, także wielkie ukłony z mojej strony dla osób odpowiedzialnych za dobór muzyki, bo odwalili naprawdę kawał dobrej roboty. Byłoby wspaniale jakby dyrektorzy muzyczni z innych stacji zamiast katować nas ciągle w dramach ckliwymi balladami skorzystali z twórczości swoich rodzimych, niezależnych artystów…

p9b19

„Plus Nine Boys” ma też piosenki napisane tylko i wyłącznie na swoje potrzeby. Jest to pięć stylowych singli w wykonaniu (rzecz jasna) zespołów indie. Są to kolejno:

1. Sugarbowl – Step By Step

2. Oksoo Photoshop – Goodbye

3. Bily Acoustie – Obvious Obvious Love Story

4. Yook Sung Jae i Oh Seung Hee  – Corious

5. Peterpan Complex – Do You Know How I Feel

Poniżej przedstawiam natomiast alfabetycznie kilkadziesiąt wybranych przeze mnie piosenek z całej dramy. Nie sposób przedstawić wszystkich, bo jest ich około 150, niektóre pojawiają się dosłownie na kilka sekund, inne są gdzieś jedynie w tle. Dlatego z całego ich zbioru postarałam się wybrać te najlepsze piosenki, których użycie zrobiło na mnie największe wrażenie (chociaż gdyby ktoś bardzo chciał poznać cały komplet utwór, to jakaś miła dusza zrobiła playlistę, której można wysłuchać tutaj).

Na koniec przyznam się też, że od początku dziwiła mnie i przez długi czas poniekąd rozczarowywała mała popularność tej dramy. Na tyle, że jestem gotowa stwierdzić, że jest to najbardziej niedoceniona drama tego roku. Nie było wokół niej szumu, ilość oglądających ją osób też była bardzo skromna w porównaniu z innymi dramami. Nie mam pojęcia z czego to wynikało. Brak wielkich nazwisk? Nieodpowiednia promocja? Historia nietrafiająca w gust większości widzów? Nie wiem. Po oglądnięciu „Plus Nine Boys” doszłam jednak do wniosku, że ta (niezamierzona) kameralność wyszła dramie na dobre i jest po prostu częścią jej uroku.

10cm – Hold Me

10cm – Mind

10cm – Now Here’s Enough

Analogue Sunday – That Spring, The Wind That Was You

→ The Black Skirts – Young Love

  Blue Paprika – I’ll Hold

Broccoli, You Too – A Universal Song

Broccoli You Too – Understanding Of Communication

Coffee Boy – Alone

Coffee Boy – Can I Get Married

→ Coffee Boy – Fool

Coffee Boy – To Be A Man

Coffee Boy – When Love Comes

Delispice – Twilight Zone

Electric Eels – Night Flight

EZ Hyoung – Sixth Sense

Garlixx – Cuz, He Is Handsome

Hoorekoon –  Turn On The Green Light

Joa Band – Wish I Was The First

Joa Band – Kiss

Joy O’Clock  – Sweeter

J Rabbit – Somewhere The Wind Is Blowing

J Rabbit – Would You Know

Jun Tae Ik – If Only You Would Like Me

Linus’ Blanket – Love Me

→ Linus’ Blanket – To You

Loveholic – Only If I Have You

→ Lucid Fall – Do You See My Love

Monni – You’re Going To Leave Me

Nell – Four Times Around The Sun

Nell – Getting Further Apart

No Reply – Bit By Bit, Slowly, To You

No Reply – Unfinished Song

Notice Note – Crosswalk

Peterpan Complex – Spring Spring Spring

→ Peterpan Complex – Swallow My Feelings

Peterpan Complex – To Me You Are

Peterpan Complex – You Know I Love You

Raspberry Field – 149

Rapsberry Field – What A Feeling

Rocoberry – Your Meaning

Seven O’Clock – You Are So Lovely

Standing Egg – Blue Sky

Standing Egg – Confession

Standing Egg – Old Songs

Standing Egg – One Love

Standing Egg – Yes, You

Sweetpea – What You Mean To Me

Sweet Salt – Failed Time

Taru – Kiss, Kiss

Taru – Love Today

Taru – Rainy

The Film – Duet With April

The Film –  Pretty

ThornappleThe Cicada That Cries Through The Rain

Vodka Rain – 100 Percent

Zitten – How You Are

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: