Archiwum

indie

jang_beom_june_vol1[recenzja albumu]

No i stało się. Zespół Busker Busker, który był prawdziwym fenomenem 2012 roku, którego piosenka “Cherry Blossom Ending” co roku, na wiosnę powraca na koreańskie listy przebojów, po niespełna trzech latach niejako zakończył nieoficjalnie swoją działalność. Tak moim zdaniem można przynajmniej odbierać wydanie przez Jang Beom Juna (czyli człowieka odpowiadającego za praktycznie całą muzykę zespołu) w sierpniu własnej płyty pod skrzydłami nowej wytwórni.

CZYTAJ DALEJ

Reklamy

36-5[recenzja mini-albumu]

Od czasu mojej ostatniej recenzji płyty Standing Egg minęły ponad dwa lata i w tym czasie zespół zdążył wydać: trzy mini-albumy, dwa albumy i kilka singli. W świecie, gdzie nową płytę wydaje się co rok, dwa (często nawet i rzadziej) to „sporo”. Zrecenzowanie płyty po dwóch latach to też dobra okazja do przyjrzenia się ewentualnym zmianom, jakie zaszły w brzmieniu zespołu i sprawdzenia, czy przy takim tempie wydawniczym udało im się utrzymać wysoki poziom swoich kompozycji.

CZYTAJ DALEJ

play[recenzja albumu]

Nastoletnie rodzeństwo tworzące Akdong Musician to sensacja jednego z talent show (drugiej edycji „K-pop Star” dokładnie), którzy z miejsca ze swoim młodzieńczym urokiem i popowo-akustycznym stylem podbili serca Koreańczyków. Tak też jak chyba większość, miałam pewne obawy, co wyniknie z ich przyłączenia się do YG Entertainment, czy aby na pewno nikt nie będzie miał pokusy, żeby majstrować przy muzyce rodzeństwa, ale na szczęście wszystko wyszło lepiej niż się spodziewałam.

CZYTAJ DALEJ

mr_romance[recenzja albumu]

Fanny Fink może nie być już jakoś szczególnie aktywnym zespołem (i zapewne już nigdy nie będzie), o czym najlepiej świadczy to, że swoją ostatnią płytę wydali w 2010 roku, a w ostatnich latach ograniczyli się jedynie do udziału na kilku składankach, ale nie zmienia to w ogóle faktu, że mam do Fanny Fink OGROMNY sentyment, wynikający z tego, że byli oni jednym z pierwszych zespołów indie, jakie poznałam i bardzo polubiłam (moje ponowne ukłony w stronę dramy „Coffee Prince”).

CZYTAJ DALEJ