Archiwum

reggae

[recenzja albumu]

Czwarta i zarazem ostatnia płyta Stony Skunk została wydana we wrześniu 2007 roku, czyli dość szybko po powrocie Skull’a z jego muzycznych wojaży po USA. Niestety, w związku z powołaniem go do wojska, którego nie dało się już dłużej odwlekać, nie starczyło czasu na jej jakąś bardziej porządną promocję. I zapewne dlatego przez wielu uważana jest za najsłabszą płytę duetu, choć moim zdaniem jest to  ich najdojrzalsze wydawnictwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklamy

[recenzja albumu]

Na trzeciej płycie Stony Skunk, wydanej zaledwie trochę ponad rok później „Skunk Riddim”, jest trochę mniej reggae, natomiast warta jest ona uwagi ze względu na swoją różnorodność, co z kolei związane jest bezpośrednio z dość szeroką na tym albumie współpracą z innymi artystami. Dokładnie połowa piosenek jest nagrana z mniejszym lub większym, gościnnym udziałem innego wykonawcy, w tym także chyba ze wszystkimi w owym okresie czołowymi artystami YG Entertainment .

CZYTAJ DALEJ

[recenzja albumu]

Druga płyta Stony Skunk, pochodząca z 2005 roku „Ragga Muffin” jest pierwszą płytą wydaną w YG Entertainment i moim zdaniem jest to ich najlepszy album, utrzymany w całości w klimatach reggae, praktycznie bez typowych dla ich wcześniejszej twórczości hip-hopowych elementów. Jest to także ta płyta, która przyniosła zespołowi  popularność i odniosła największy komercyjny sukces – otworzyła im drzwi nie tylko do licznych festiwali, ale także do programów muzycznych pokroju Music Banku.

CZYTAJ DALEJ