Archiwum

Tag Archives: Jang Beom Jun

jang_beom_june_vol1[recenzja albumu]

No i stało się. Zespół Busker Busker, który był prawdziwym fenomenem 2012 roku, którego piosenka “Cherry Blossom Ending” co roku, na wiosnę powraca na koreańskie listy przebojów, po niespełna trzech latach niejako zakończył nieoficjalnie swoją działalność. Tak moim zdaniem można przynajmniej odbierać wydanie przez Jang Beom Juna (czyli człowieka odpowiadającego za praktycznie całą muzykę zespołu) w sierpniu własnej płyty pod skrzydłami nowej wytwórni.

CZYTAJ DALEJ

Reklamy

busker_busker_vol2[recenzja albumu]

No tak, jeśli jest w Korei ktoś, kto mógł z takim impetem zmieść z muzycznych list na kilka dni wszystkich innych wykonawców, to mogli to być to tylko Busker Busker. Byli niekwestionowaną muzyczną sensacją ubiegłego roku, więc zgodnie z oczekiwaniami i w tym idzie im świetnie, choć tak spektakularny, debiutancki sukces jest już nie do powtórzenia. Najważniejsze jednak jest chyba to, że udało im się w wystarczającym stopniu ugruntować swoją pozycję na muzycznym rynku.

CZYTAJ DALEJ

[recenzja mini-albumu]

Busker Busker są naprawdę szybcy i na dodatek, jak widać, również dość twórczy. Minęły niespełna trzy miesiące od ukazania się ich pełnego albumu, a oni już wydali swoją pierwszą epkę. Część, z tych pięciu nowych piosenek została wyprodukowana niedawno, część powstała jeszcze za czasów nagrywania materiału na debiutancki krążek, a została ostatecznie odrzucona, ponieważ (cytując za allkpop’em) „nie pasowała do wiosennego klimatu płyty”.

CZYTAJ DALEJ

[recenzja albumu]

Muszę przyznać, że jestem dość zaskoczona fenomenem Busker Busker. Tzn., nie chcę być źle zrozumiana, ich płyta jest dobra i mi się nawet generalnie podoba, z tym, że nie jest ona niczym niewiadomo jak rewelacyjnym i dla mnie nie różni się zbytnio od innych, indie-rockowych wydawnictw. A tymczasem to ten zespół stał się narodową sensacją i dokonał tego, co w Korei zdarza się jedynie największym – zupełnie zdominował  listy przebojów (tzw. „Perfect All-Kill”).

CZYTAJ DALEJ